Twoje poczucie własnej wartości wciąż się chwieje?

Wydaje Ci się, że nie jesteś wystarczająco dobra? Ciągle widzisz w sobie wady, wytykasz błędy, wątpisz, czy ludzie Cię zaakceptują? I nieustająco inwestujesz swoją energię w to, by poczuć się bardziej wartościową. Lepszą. Bardziej odpowiednią. Zasługującą na szacunek i docenienie. Spełniającą oczekiwania i standardy.

 

Jakie dokładnie stosujesz strategie? Niech zgadnę:

  • Chcesz być pomocna, uczynna i przydatna.
  • A może niesprawiająca kłopotu i nie zawracająca ludziom głowy?
  • Może tłumisz swoje emocje i uśmiechasz się w każdej sytuacji? Wtedy ludzie zobaczą Twoje pozytywne nastawienie i na pewno Cię polubią.
  • A może wyrabiasz 200% normy, jesteś efektywna, profesjonalna i bezbłędna?  I w ten sposób próbujesz uzyskać potwierdzenie własnej wartości od szefa, rodziny i współpracowników? 

 

Strategii jak “podwyższyć” własną wartość może być wiele, w zależności od tego, jaki bagaż niesiesz ze sobą z dzieciństwa. Jeżeli chwalono Cię za to, że cichutko bawisz się w kąciku, a ganiono, gdy domagałaś się uwagi, prawdopodobnie bezszelestnie przemykasz przez życie, starając się nie sprawiać kłopotu i nikogo zbytnio nie absorbować swoją osobą.

Jeżeli kochano Cię za sukcesy i odwracano się od Ciebie, gdy dostałaś gorszą ocenę, pewnie jesteś perfekcjonistką. Żyjącą w ciągłym lęku przed popełnieniem błędu, porażką, negatywną oceną. Gonisz za osiągnięciami, bo to one są dla Ciebie dostarczycielem akceptacji, miłości, uznania i szacunku. To na nich opierasz własne poczucie wartości. Niestety, niestabilne i chwiejne jest to podparcie. Wystarczy jeden drobny błąd i znów czujesz się niewystarczająco dobra, zmagając się z poczuciem bycia gorszą od innych ludzi. A Twoja samoocena leci na łeb, na szyję.

10 najczęściej stosowanych błędnych strategii wraz ze sposobami na pozytywną zmianę opisuję w książce „Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”. Wydawnictwo Onepress/Sensus. Dostępna na stronie wydawnictwa TUTAJ

 

 

Wielki wysiłek – opłakane skutki

Niestety. Żadna z tych strategii nie przynosi pożądanego rezultatu. Twoje poczucie własnej wartości wcale nie wydaje Ci się bardziej ugruntowane. Sama widzisz, że mimo Twoich usilnych starań, ludzie nie zaczynają Cię bardziej cenić czy szanować. Stosując takie zachowania po prostu siebie krzywdzisz i na głębszym poziomie sama zaczynasz to odczuwać.

Nie dajesz sobie pełnego prawa do istnienia, zaprzeczasz własnym emocjom, ignorujesz swoje potrzeby. Przestajesz podejmować działania, troszczyć się o siebie, oddajesz innym odpowiedzialność za swoje życie, eksploatujesz swoją energię życiową i ciało, tkwiąc w poczuciu winy lub strachu, niejednokrotnie z wysokim poziomem rozgoryczenia.

Wspinasz się desperacko po szczeblach kariery i podejmujesz najtrudniejszych wyzwań zawodowych, a potem drżysz z napięcia i lęku przed porażką.

Jakby tego było mało, nieustannie poganiasz siebie do większego wysiłku. I co? Nawet gdy realizujesz te strategie co do joty i osiągasz swoje ambitne cele, jakoś wcale nie czujesz się bardziej wartościowa. A jako negatywny skutek uboczny pojawia się strach, że to wciąż nie wystarcza, że może za mało się starałaś, że życie wciąż Cię nie satysfakcjonuje.

I ta obawa, że oni kiedyś odkryją, że tak naprawdę tylko udajesz. Że w rzeczywistości jesteś słaba, zwyczajna i wcale nie tak dobra.   

A poza tym starając się, pomagając, mówiąc „nie ma problemu” – choć problem jest – zaprzeczasz sobie. Swoim potrzebom, wartościom, przekonaniom. Podkopujesz szacunek do samej siebie, komunikując sobie, że to, co TY myślisz albo to, czego TY chcesz, nie jest ważne. I że tak naprawdę mniej się liczysz niż inni. I tu błędne koło się zamyka. Przecież robisz to wszystko właśnie po to, aby zyskać od innych uznanie, szacunek i potwierdzenie, że jesteś OK, i aby dzięki temu poczuć się bardziej wartościową.

Tymczasem oni wcale Cię bardziej nie szanują ani nie doceniają. A Ty stopniowo pogrążasz się w jeszcze większym poczuciu bezwartościowości. O co tu tak naprawdę chodzi?

Chcesz mieć wysokie poczucie własnej wartości? Sprawdź szczegóły mojego kursu online “Jak wzmocnić poczucie własnej wartości”. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.

 

Nie bądź dla siebie surowym rodzicem

Jako dziecko często doświadczałaś miłości i akceptacji dlatego, że posłusznie robiłaś, co Ci kazano? W dorosłym życiu prawdopodobnie będziesz zabiegać o miłość i akceptację zadowalając innych i wypełniając polecenia.

Chwalono Cię, gdy wygrywałaś, zdobywałaś nagrody i świadectwa z czerwonym paskiem? Jako dorosła osoba będziesz zabiegać o pochwały, dając z siebie wszystko i rywalizując o bycie najlepszą.

Jeżeli jako dziecko byłaś doceniana za to, że jesteś grzeczna i nie przeszkadzasz mamusi i tatusiowi – będąc dorosłą kobietą prawdopodobnie będziesz zabiegać o docenienie dążąc do bycia osobą “bezproblemową”, która nie zawraca ludziom głowy.

Byłaś zawstydzana, gdy okazywałaś swoje emocje („Jak ty się zachowujesz, wszyscy się z ciebie śmieją”)? Przestaniesz je okazywać w obawie, że to coś niewłaściwego i wstydliwego.

A może byłaś wyśmiewana, gdy wyraziłaś własne zdanie („Co to za głupoty! Ale wymyśliłaś!”)? Przestaniesz je wyrażać, ze strachu, że powiesz coś głupiego, a inni ludzie Cię wyśmieją.

I wiesz co? Nawet, jeśli słyszałaś powyższe w dzieciństwie wiele razy – fakt jest taki, że już nie jesteś małą dziewczynką i nie musisz nadal tego słuchać!

 

Rodzice nie stoją już przy Tobie, non stop Cię kontrolując. Teraz to Ty sama sobie to robisz i czas najwyższy, abyś w końcu przestała.

 

Wiem, że to trudne, bo ten chwalący albo ganiący głos wrósł w Twoją świadomość i słyszysz go w swojej głowie nieustannie. Tylko, że teraz to Ty sama go odtwarzasz i to on stanowi Twój największy problem. Jest przeszkodą na drodze, abyś osiągnęła wysokie poczucie własnej wartości.

Sama siebie upominasz, wyśmiewasz, krytykujesz.

Wmawiasz sobie, że lepiej czegoś nie mówić, nie robić, nie okazywać, nie przeginać.

Że może lepiej się podporządkować, dopasować, bardziej postarać, więcej pracować… STOP! Zmień tę narrację w swojej głowie. Usuń krzywdzące Cię myśli. Naprawdę możesz, choć na początku z pewnością będzie to dla Ciebie trudne.

 

 

Doceń siebie, a docenią Cię inni

Przestań zabiegać o sympatię i uznanie otoczenia, pracuj raczej nad tym, abyś samą siebie zaakceptowała i polubiła. I zwyczajnie zacznij żyć ze sobą w zgodzie. Bądź uważna na swoje potrzeby i pragnienia, kieruj się właśnie nimi. Dlatego w sytuacji, gdy ktoś prosi o pomoc, a Ty wiesz, że masz własną ważną potrzebę, którą chcesz zrealizować – wybieraj zawsze siebie. Nawet jeżeli boisz się to zrobić, bo głos w Twojej głowie podpowiada Ci, że zostaniesz odrzucona. Zaryzykuj i odważ się sprawdzić, co się stanie. Możesz odkryć, że nie tylko nikt Cię nie odrzucił, ale może nawet zaczął traktować z większym respektem niż dotychczas. W takiej sytuacji Twoje poczucie własnej wartości może tylko wzrosnąć.

A jeżeli jesteś kobietą osiągającą, perfekcjonistką goniącą za sukcesem, uświadom sobie, że żaden sukces, awans, pochwała ani imponujący ciąg cyfr na rachunku bankowym nie spowodują, że poczujesz się bardziej wartościowa. Bo Twoja wartość nie zależy od tego, ile osiągnęłaś w życiu i jakie masz sukcesy. Jesteś cudowną, unikalną, wartościową istotą. Tak samo wartościową w przypadku sukcesu, jak i w obliczu porażki. I warto, żebyś to wreszcie zobaczyła.

 

Jeżeli „sklejasz” własną wartość ze swoimi osiągnięciami, zawsze będziesz żyć w lęku. Gdzieś z tyłu głowy wciąż będzie czaił się strach, że po wspaniałych chwilach upajania się sukcesem, może się zdarzyć, że popełnisz błąd i zaliczysz mniejsze lub większe niepowodzenie.

 

A wtedy Twoje poczucie własnej wartości drastycznie się obniży. Z tego właśnie lęku bierze się perfekcjonizm, potrzeba kontroli, nieustanne podwyższanie sobie poprzeczki, przymus ciągłego rozwoju i idealnego przygotowywania i realizowania każdego projektu. Zadowalania innych osób, a nie siebie samej. Wszystko po to, aby poczuć się bardziej bezpiecznie, ale ponieważ nie da się wszystkiego w stu procentach kontrolować, bezpieczeństwo jest iluzoryczne. Podszyte lękiem i ciągłym poczuciem bycia obserwowaną i ocenianą.

Więcej o perfekcjonizmie możesz przeczytać TUTAJ

 

To samo w przypadku otaczania się luksusowymi dobrami, atrybutami finansowego sukcesu, symbolami bogactwa. Fajnie, że czujesz się wartościowa i masz wysokie mniemanie co do swojej osoby, siedząc w dobrym samochodzie, z drogim zegarkiem na nadgarstku i w garniturze za kilka czy kilkanaście tysięcy. Pytanie, czy czułabyś się tak samo wartościowa, jadąc tramwajem, mając na sobie zwykłe trampki i dżinsy z sieciówki. Bo jeżeli czułabyś się mniej ważna – oznacza to deficyt w poczuciu własnej wartości. Dziurę, którą próbujesz załatać drogimi ubraniami czy modnymi gadżetami.

Masz już dość bycia cichą i skromną? Obejrzyj to wideo na moim kanale na YouTube i dowiedz się, jak możesz sobie pomóc.

 

 

Skupianie się na działaniu

Działanie podnosi wiarę w siebie, wspiera autonomię i wzmacnia wysokie poczucie własnej wartości. Chcesz poczuć moc, sprawczość i uwierzyć, że masz na swoje życie realny wpływ? Działaj! Działaj mimo lęku, mimo niepewności, mimo braku gwarancji, że się uda. Bo nic tak nie dodaje skrzydeł, jak skuteczność w działaniu i świadomość, że możemy planować i realizować nasze cele i pragnienia. To właśnie one powinny stanowić podstawę życia, przyczyniając się do poczucia zadowolenia z egzystencji.

Wiem, możesz teraz powiedzieć, że nie każdy projekt kończy się sukcesem. Czasami coś nie wyjdzie, coś się nie powiedzie, nie zakończy rezultatem, jaki planowałaś. I co wtedy? W takiej chwili świadomość, że tak się może stać i być może bolesne doświadczenia z przeszłości powstrzymują Cię przed działaniem.

Stoisz i wahasz się.

Odsuwasz.

Przekładasz.

Zajmujesz się innymi „pilnymi” sprawami.

Twój pomysł traci impet, blaknie, porasta kurzem.

Albo ktoś inny wprowadza go w życie. A Ty myślisz „Gdybym tylko miała pewność, że to się uda”…

Naprawdę myślisz, że ludzie którzy odnieśli sukces, mieli tę pewność? I sto procent gwarancji, że wszystko będzie po ich myśli? Oczywiście, że nie. Też gnębiły ich wątpliwości. Ale mimo obaw odważali się iść i działać, nie zawsze zgadzając się z innymi. I Ty też tak możesz!

Więcej o tym, jak poradzić sobie z lękiem przed porażką piszę TUTAJ.

 

Najważniejsze to iść do przodu, choćby małymi krokami. Trzymać się swojego planu. Wybierać robienie, a nie czekanie. Rozpisać sobie działania na mniejsze i prostsze, tak aby łatwiej było ruszyć z miejsca. A potem cieszyć się każdym krokiem. Choćby wykonanym telefonem, umówieniem się na spotkanie, odbyciem ważnej albo trudnej rozmowy.

Wysokie poczucie własnej wartości to m.in. pochodna Twoich działań. Każdy najmniejszy wykonany ruch przybliża Cię do Twojego celu. Do Twoich pragnień i do życia, jakim chcesz żyć. To realny dowód na to, że potrafisz. A kiedy po kilku takich krokach spoglądasz wstecz i widzisz, co już zrobiłaś, możesz poczuć przypływ mocy i sprawczości. Bo dzięki sobie i swojej odwadze dotarłaś do miejsca, w którym dzisiaj jesteś.

 

 

Wewnętrzna spójność

Znasz to uczucie, kiedy przytaknęłaś, by się komuś przypodobać lub uniknąć konfliktu, choć Twoja opinia była zupełnie inna? Albo kiedy zrobiłaś coś, co było wbrew Twoim wartościom, po to, by spełnić czyjeś oczekiwania? Tak, mówię o tym niewyraźnym poczuciu, że coś jest nie tak, mimo że pozornie wszystko wydaje się być w porządku. Gdy mimo pochwały od szefa albo dobrego humoru wszystkich domowników, masz niejasne wrażenie, że zrobiłaś coś, co nie było do końca fair. Fair wobec siebie samej. Bo każda sytuacja, w której myślisz jedno, a mówisz albo robisz coś innego, po to, by zadowolić innych, jest zdradzaniem samej siebie.

Jak wtedy zmienia się Twoja samoocena? Jak to wpływa na poczucie własnej wartości? Co dzieje się z Twoim szacunkiem dla samej siebie? Kiedy dajesz sobie do zrozumienia, że Twoje zdanie się nie liczy, że Twoja opinia nie zasługuje na uwagę albo że to, co Ty uważasz za stosowne, na pewno nie spotka się z aprobatą innych? Pewnie znasz już odpowiedź na te pytania.

 

Wysokie poczucie własnej wartości jest również skutkiem szacunku do siebie, spójności wewnętrznej, poczucia bycia w zgodzie ze sobą.

 

Dlatego warto, byś w momencie doświadczania wewnętrznego dyskomfortu nie uciekała od niego, lecz przyjrzała się temu, co powstrzymuje Cię przed byciem autentyczną.

  • Strach, że ktoś nie będzie Cię lubił?
  • Obawa, że nie zostaniesz zaakceptowana przez grupę?
  • Przekonanie, że i tak nikt nie będzie Cię słuchał?

 

Gdy odkryjesz przyczynę, będziesz w stanie nad nią pracować, po to by zlikwidować wewnętrzny dysonans i pozostawać uczciwą wobec samej siebie.

 

 

Żyj w zgodzie z tym, co dla Ciebie ważne

Wybieraj własne dobro, troszcz się o siebie, nie ignoruj własnych potrzeb. Bądź dla siebie ważna. Nie idź za wewnętrznym przymusem zadowalania innych i zabiegania o ich sympatię i akceptację. Pozbądź się myśli, że schodzenie ludziom z drogi, bycie niekłopotliwą i niezawracanie im głowy sprawi, że bardziej Cię docenią. Raczej spowoduje, że zwyczajnie całkiem przestaną Cię zauważać, a to z kolei sprawi, że poczucie Twojej wartości będzie niskie.

Idź za tym, co dla Ciebie ważne, nie rezygnuj z własnego zdania.  Przytakiwanie, dopasowywanie się i naginanie do cudzych opinii nie spowoduje, że ludzie będą Cię lubić. Raczej sprawi, że przestaną Cię słuchać. 

Odważ się pójść za tym, co czujesz, co myślisz, czego potrzebujesz. Nawet jeżeli bardzo będziesz się bała, że wtedy ludzie Cię odrzucą. Możesz się zdziwić, kiedy odkryjesz, że jest zupełnie odwrotnie.

Bądź ważna dla siebie, wtedy będziesz ważna dla innych.

Doceniaj siebie, wtedy zostaniesz doceniona przez innych.

Kochaj i szanuj siebie, wtedy będziesz kochana i szanowana przez innych.

Bo wysokie poczucie własnej wartości bierze się z bycia ze sobą w zgodzie. Z bycia w zgodzie ze swoimi wartościami. Z autentyczności i wewnętrznej spójności. I pewności, że cokolwiek by się nie zdarzyło, Ty zawsze jesteś i będziesz po swojej stronie.

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Podziel się: