Jesteś wartościowa. Taka, jaka jesteś teraz. Nie musisz się zmieniać ani naprawiać. Ani zabiegać o akceptację albo przyzwolenie. Taka, jaka jesteś – jesteś wystarczająco dobra.

Wciąż jednak istnieją kobiety, które w to nie wierzą. Gdy słyszą: “Jesteś wartościowa” reagują zaskoczeniem albo niedowierzaniem. Kobiety wątpiące w swoją wartość. Wciąż niewystarczająco dobre, za mało zdolne, niezbyt efektywne. Można je spotkać w każdym środowisku. W wielkomiejskich aglomeracjach i w miasteczkach na prowincji. W małych firmach i międzynarodowych korporacjach. W domu i w pracy. W różnym wieku i na różnych stanowiskach. Od sekretarek po menedżerki.

Nie zawsze rozpoznasz je od razu, bo potrafią się nieźle maskować. Zwłaszcza te na wyższych pozycjach w firmowej hierarchii. Skrywają się pod maską profesjonalizmu, trzymają dystans, nie okazują emocji. Często odbierane jako chłodne i zarozumiałe.

Ale one nie mogą inaczej. Gdyby dopuściły kogoś blisko, ten ktoś mógłby odkryć, jakie są naprawdę. Dowiedzieć się, że nieustannie w siebie wątpią i boją się, że nie zasługują.

Na to stanowisko. Na takie zarobki. Na pracę w tej renomowanej firmie.

Więc pilnują, żeby nikt się nie dowiedział. Nie domyślił się, że w przebraniu profesjonalnej szefowej departamentu ukrywa się niepewna swojej wartości kobieta, pragnąca zdobyć uznanie i akceptację. A pod płaszczykiem zawsze uśmiechniętej i chętnej do pomocy koleżanki, wrażliwa dziewczyna ignorująca siebie i stawiająca potrzeby innych na pierwszym miejscu. Pracowita i dokładna, często ze skłonnościami do perfekcjonizmu. Biorąca na siebie o wiele za dużo i dlatego tak ceniona przez szefów. A przez otoczenie chętnie i często wykorzystywana.

Ale jej to nie przeszkadza. Pozwala na to, bo chce aby ludzie ją lubili. Chce zadowolić wszystkich i udowodnić, że jest wartościowa. Zamartwia się tym, co inni o niej pomyślą, więc robi wszystko, żeby pomyśleli dobrze. Żeby szef ją chwalił będzie się starać i walczyć o najlepsze wyniki. A żeby koleżanki i koledzy ją lubili, zostanie po godzinach i większość zrobi sama.

Trudno żyć w takim schemacie, bo nie dość, że strategia zabiegania o akceptację nie przynosi pożądanych rezultatów, to jeszcze powoduje, że czujesz się coraz gorzej.

Ignorując siebie i swoje potrzeby, przymilając się, pomagając i zasługując sprawiasz, że Twój szacunek do siebie maleje. Że zaczynasz sama siebie postrzegać z niechęcią, a nawet z pogardą.

Ale możesz się z tego wyzwolić! Zacząć bardziej słuchać siebie i krok po kroku odważać się postępować w zgodzie ze sobą. Bardziej o siebie dbać i wysyłać do świata komunikat, że jesteś ważna i wartościowa. Taka, jaka jesteś!

Chcesz? Możesz! Sprawdź mój program Zacznij żyć w zgodzie ze sobą 

Chcesz porozmawiać o tym programie? Umów się na bezpłatną konsultację wstępną, kliknij tutaj

 

Podziel się: