Warning: The magic method Delightful_Downloads::__wakeup() must have public visibility in /home/ogrodprz/domains/ogrodprzemian.pl/public_html/wp-content/plugins/delightful-downloads/delightful-downloads.php on line 75

Warning: The magic method Delightful_Downloads_Addon::__wakeup() must have public visibility in /home/ogrodprz/domains/ogrodprzemian.pl/public_html/wp-content/plugins/delightful-downloads/classes/class-addon.php on line 67
Jak się zmotywować bez presji? - Ogród Przemian Małgorzata Trzaskowska

Jak się zmotywować do działania? Co zrobić, kiedy przestaje nam się chcieć? Jak rozpalić w sobie znów ten ogień, który porusza naszą energię, sprawia że rzeczy się dzieją i napełnia poczuciem sprawczości?

Czy trzeba siebie „cisnąć” lub zmuszać? Straszyć? Porównywać się z innymi i potem podrywać się do działania, bo wypadliśmy blado?

 

Pewnie wiele osób stosuje takie metody, ale ja jakoś za presją nie przepadam. Dlatego w tym artykule podpowiem, jak się zmotywować bez presji i przedstawię metody, które mogą dać całkiem dobre rezultaty.

 

 

Nie chce Ci się? Nie panikuj

Jeśli brakuje Ci motywacji, to po pierwsze, nie panikuj. To się zdarza, nawet najbardziej ambitnym i sprawczym osobom. Jeśli szukasz sposobów na podkręcenie chęci do działania, to masz kilka popularnych metod do wypróbowania. Co konkretnie możesz zrobić?

  • zmusić się
  • postraszyć siebie konsekwencjami
  • nazwać siebie leniem i zapewnić, że wszyscy inni też tak o Tobie pomyślą
  • napuścić na siebie wewnętrznego krytyka, żeby Cię „przycisnął”
  • wjechać sobie na ambicję, mówieniem że „jak się zaraz nie ogarniesz, to niczego w życiu nie osiągniesz”

No, dobra, żartowałam 😉

 

Jeśli te sposoby wydają Ci się zbyt opresyjne, możesz jeszcze wypróbować inne strategie, bardziej racjonalne i uprzejme w stosunku do siebie. To może być na przykład:

  • tłumaczenie sobie, dlaczego powinnaś
  • przytaczanie argumentów, dla których warto się wziąć
  • wymienianie korzyści, które na Ciebie spłyną, jak już wykonasz zadanie
  • wizualizowanie efektu końcowego, którego doświadczysz, gdy zrobisz to, co sobie zaplanowałaś

 

 

Jeśli nie presja ani perswazja, to co?

Presja, straszenie albo grożenie, mogą być chwilowo skuteczne, bo wywołują strach, który napędza działanie. Z kolei rozsądek, racjonalne argumenty i perswadowanie, że jednak warto, mogą być dobre dla umysłu, ale nie rozpalają emocji.

Skuteczność tych metod (a przetestowałam je wszystkie) oceniam jako słabą. Nawet jeśli zmotywują, to tylko na jakiś czas, a poza tym wymagają dużych nakładów energetycznych. Po jakimś czasie ogień gaśnie, a każda następna próba wzniecenia go na nowo wymaga więcej energii i bardziej intensywnego przekonywania. Albo mocniejszego straszenia.

 

Ale czy rzeczywiście musimy wywierać na sobie presję? Albo perswadować pokazując palcem, jak nauczyciel tłumaczący krnąbrnemu uczniowi, dlaczego warto przysiąść nad książkami?

 

Nie, nie musimy. Na szczęście istnieją strategie, dzięki którym można odzyskać chęć do działania i ruszyć w kierunku swoich celów. Czytaj dalej, a podpowiem Ci, jak się zmotywować bez presji.

 

 

Jakie jest Twoje „dlaczego”?

Jednym z najpotężniejszych źródeł wewnętrznej motywacji jest poczucie sensu. Kiedy to, co robisz ma dla Ciebie sens i wiesz, jakie Twoje wartości za tym stoją, możesz przenosić przysłowiowe góry i nikt Cię nie musi do tego specjalnie motywować. I odwrotnie – jeśli nie widzisz w czymś sensu albo coś stoi w sprzeczności z Twoimi wartościami, nie będzie Ci się chciało tego robić. Kropka.

 

Oczywiście, jeżeli masz silnego „wewnętrznego żandarma”, to on Cię weźmie za kark i zmusi. Tylko, że wtedy trudno to nazwać wewnętrzną motywacją. Jest to raczej uciekanie przed ewentualnymi nieprzyjemnymi konsekwencjami i działanie „na strachu”. A to wiąże się z wydatkowaniem większej ilości energii.

 

Dlatego będę Cię przekonywać do poszukania swojego „dlaczego”, poprzez zadanie sobie kilku pytań:

Po co robisz to, co robisz?

Czemu to ma służyć?

Co Ci to da?

Co stanie się dla Ciebie możliwe, gdy już to osiągniesz?

Dlaczego jest to dla Ciebie ważne?

 

Poczucie sensu i świadomość, że robimy coś, co jest dla nas ważne, uruchamia pokłady wewnętrznej motywacji. I sprawia, że potrafimy długofalowo zajmować się jakimś tematem czy celem, nawet jeśli jest złożony, wymaga czasu i nie gwarantuje szybkich efektów.

Jeśli chcesz odkryć swoje “dlaczego” i ustalić cele zgodne z Tobą i Twoimi wartościami, tak by realizować je z lekkością, zapraszam na sesje coachingowe. Na początek możesz zapisać się na sesję wstępną, klikając TUTAJ

 

 

Twoja wizja siebie

Kim chcesz się stawać w trakcie realizacji celu?

Jaką będziesz osobą, gdy już go osiągniesz?

Jak będzie wyglądało Twoje życie?

Warto zastanowić się nad wizją siebie jako człowieka, czyli kierunku, w jakim idziemy z własnym osobistym rozwojem. Jeśli masz jasną, konkretną wizję tego, jaką osobą chcesz się stać, możesz zarządzać swoimi celami. Wybierać te, które są z tą wizją w zgodzie i odrzucać takie, które tej wizji nie wspierają albo jej nie służą.

 

Pamiętaj, że rozwój zawodowy, wyzwania, jakie podejmujemy w pracy, zawody, w jakich robimy kariery, cele jakie realizujemy, zawsze pociągają za sobą też nasz rozwój jako człowieka.

 

Nie można oddzielić rozwoju zawodowego od osobistego. Jeżeli cele, jakie podejmujesz zawodowo nie są w spójności z tym, jakim człowiekiem jesteś albo chcesz się stać, możesz odczuwać opór przed działaniem i brak motywacji.

 

Przykładowo – jeśli postrzegasz siebie jako osobę uczciwą, nie będziesz chciała wykonywać zadań, które zleca Ci Twój szef, a które są dla Ciebie „etycznie podejrzane”.

Albo będziesz je wykonywać niechętnie, prokrastynować i odkładać na ostatnią chwilę.

I odwrotnie. Jeśli cele czy wyzwania, jakie podejmujesz są w spójności z pielęgnowaną przez Ciebie wizją samej siebie, nie musisz się zastanawiać, jak się zmotywować.

Bo czujesz  w sobie naturalną chęć rozwoju, działania i odkrywania pełni swojego potencjału.

 

 

Zidentyfikuj przeszkody

Zastanów się, co konkretnie odbiera Ci motywację do działania? Czy może są to trudności, jakie napotykasz po drodze? A może wątpliwości, czy rzeczywiście jesteś w stanie zrealizować swój cel i osiągnąć sukces? Może nie masz wsparcia albo brakuje Ci zasobów? Gdy poznasz przeszkodę, łatwiej będzie Ci znaleźć rozwiązanie.

 

Dlatego zachęcam do przyglądania się swojemu oporowi i sprawdzania, z czego dokładnie on wynika.

 

Bo jeśli doświadczamy trudności w działaniu, nie mamy znikąd pomocy, czujemy że brakuje nam odpowiednich kompetencji, natychmiast pojawia się unikanie. I jest ono zupełnie naturalną reakcją! Nie chcemy czegoś zepsuć, skompromitować się, narazić się na krytykę albo porażkę. Wtedy przestaje nam się chcieć i dostajemy łatkę „lenia”, a czasem nawet sami ją sobie przyklejamy.

 

Tymczasem to „lenistwo” wynika z konkretnych powodów, które warto zidentyfikować i przedyskutować. Poprosić o wsparcie, przyznać że potrzebujemy jakichś zasobów albo umiejętności.

 

Tak, wiem, to niełatwe przyznać się, że czegoś nie umiemy i potrzebujemy pomocy. Ale proszenie o pomoc to nie oznaka słabości. Słabością byłoby siedzenie cicho i udawanie, że wszystko jest w porządku. Szukanie wsparcia w takiej sytuacji to oznaka siły, odpowiedzialności i chęci rozwoju.

 

 

Zrób sobie przerwę

To takie proste, że aż trudne to wyłapania. A co, jeśli brak chęci do działania wynika z tego, że jesteś zwyczajnie zmęczona albo wypalona? Może działałaś intensywnie przez dłuższy czas, zapominając o ładowaniu swoich wewnętrznych baterii i teraz czujesz, że poziom energii zbliża się do zera?

A może domykałaś skomplikowany projekt, jakieś ważne negocjacje albo pracowałaś w dużym napięciu i pod presją czasu? A teraz czujesz się jak przekłuty balon i nie masz motywacji do najprostszych czynności?

 

Tak, możesz czuć zmęczenie. To normalne i ludzkie, nie jesteś przecież robotem. Nie wymagaj od siebie tryskania energią 24 na dobę, 7 dni w tygodniu.

 

Zrób sobie przerwę. Odpocznij, wyjedź na weekend. Pobądź blisko natury. Pospaceruj w lesie albo nad wodą. Jeśli pogoda na to pozwala, to najlepiej boso. Uziemisz się, uwolnisz od stresu i napięcia. Nie musisz nawet brać długiego urlopu, bo ważniejsza jest nie długość odpoczynku tylko jego jakość. Nawet 2-3 dni relaksu, kontaktu z naturą pozwolą Ci nabrać dystansu i pomogą odzyskać motywację.

 

 

Jak się zmotywować? Doceniając siebie!

Często jesteśmy tak skupieni na realizacji, że zapominamy o celebracji. Odhaczamy to, co zrobiliśmy, skreślamy zadanie ze swojej listy i natychmiast gnamy do następnego, bo „przecież nie ma czasu do stracenia”. A skutek jest taki, że nie doceniamy tego, co zrobiliśmy, nie widzimy, że to było cenne i ważne. Ba, nawet potrafimy umniejszać nasze dokonania, mówiąc że „to nic takiego albo nie ma o czym mówić”.

 

Czy jeśli cały czas robisz coś, o czym „nie warto mówić, bo to nic takiego” to nadal Ci się chce?

Pewnie nie. W dłuższej perspektywie możesz nawet przestać widzieć w tym sens, a to natychmiast pociąga za sobą spadek motywacji.

 

Więcej o docenianiu siebie i budowaniu poczucia własnej wartości piszę w książce “Jesteś wartościowa! 10-tygodniowy trening doceniania siebie”.

 

Dlatego zatrzymaj się nad tym, co zrobiłaś. Nie pędź od razu do następnego zadania. Nasyć się swoim osiągnięciem, poczuj je w sercu, podziękuj sobie. Doceniaj to, czego dokonałaś, świętuj nawet niewielkie sukcesy i ciesz się z każdego małego kroku.

 

Docenianie wyzwala wdzięczność, radość, poczucie sprawczości i satysfakcji, a ta mieszanka przyjemnych emocji sprawia, że motywacja rośnie i mamy chęć na więcej!

 

I na koniec jeszcze jedno: docenianie siebie to jeden z najlepszych sposobów na wzmacnianie poczucia własnej wartości.

Zatem doceniaj siebie jak najczęściej i obserwuj, jak Twoje życie zmienia się na lepsze.

Powodzenia!

 

 

Czytaj także:

Podziel się: