Dlaczego praca Cię męczy, choć kiedyś tak bardzo ją lubiłaś? Nadal się starasz, angażujesz, jesteś odpowiedzialna, dajesz z siebie naprawdę dużo. A jednak coraz częściej czujesz zmęczenie i przytłoczenie. A nawet niechęć, żeby znów tam iść i zaczynać kolejny dzień.
I może pojawia się myśl: „Co jest ze mną nie tak?” Bo przecież inni pracują dłużej, intensywniej i wciąż jakoś dają radę. Może są bardziej odporni? Może mniej się tym wszystkim przejmują? Umieją się odciąć, zamknąć drzwi, zostawić służbowe tematy?
Ale Ty tak nie potrafisz. Praca jest dla Ciebie większym obciążeniem. Czujesz wszystko bardziej, widzisz szerzej, chłoniesz więcej informacji. A potem analizujesz, „wałkujesz”, przerabiasz w głowie tę samą sytuację wiele razy.
Jeśli to jest Ci bliskie, chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego:
To nie znaczy, że jesteś „przeczulona”, „słaba” albo „nieprzystosowana”. To może oznaczać, że jesteś osobą wrażliwą w świecie, który tej wrażliwości nie uwzględnia i nie ma dla niej przestrzeni. Dlatego trudno Ci się w nim odnaleźć.
To nie jest brak motywacji ani słabość
Wiele osób wrażliwych, kiedy czują, jak ich energia się wyczerpuje, a motywacja spada szuka, odpowiedzi na pytanie: jak nie wypalić się w pracy?
I często słyszą:
„Musisz mniej się wszystkim przejmować”
„Skup się na swoim celu i działaj!”
„Podkręć motywację”
„To tylko kwestia nastawienia”.
Ale prawda jest taka, że wypalenie zawodowe nie wynika z lenistwa czy braku ambicji. Wręcz przeciwnie. Najczęściej „dopada” osoby zaangażowane, odpowiedzialne, ambitne, dające z siebie więcej niż trzeba. I bardzo często… wrażliwe.
Czym jest wrażliwość (i dlaczego to nie wada)?
Wrażliwość to nie słabość. To sposób, w jaki działa Twój system nerwowy.
Jeśli jesteś osobą wrażliwą:
- głębiej przeżywasz emocje
- szybciej wychwytujesz napięcia i niuanse
- bardziej odczuwasz atmosferę i relacje
- intensywniej reagujesz na stres i presję
To oznacza, że Twój układ nerwowy odbiera więcej. I to jest ogromny dar i wartość, a jednocześnie powód, dla którego możesz chłonąć większą ilość bodźców i szybciej się przeciążać.
A jeśli nie jesteś pewna, czy to, co czujesz to tylko zwykłe zmęczenie, czy już wypalenie zawodowe, stworzyłam bezpłatny test, który pomoże Ci to sprawdzić. Możesz go pobrać TUTAJ
Dlaczego osoby wrażliwe częściej doświadczają wypalenia zawodowego
Jeśli zastanawiasz się, co sprawia, że szybciej niż inni doświadczasz zmęczenia i przeciążenia, a w rezultacie również możliwych objawów wypalenia zawodowego, poniższe punkty mogą wiele wyjaśnić:
1. Łatwiej się przeciążasz bodźcami
Hałas, tempo, ilość zadań, niezadowolenie szefa, napięcie w zespole – to wszystko szybciej „zalewa” Twój system. Nie dlatego, że jesteś mniej odporna, tylko dlatego, że odbierasz więcej niż inni.
2. Masz tendencję do nadmiernego analizowania
Myślisz więcej, analizujesz, rozważasz różne scenariusze, po wielokroć wracasz do rozmów i sytuacji.
To daje głębię, ale też zużywa ogrom energii.
3. Silniej odczuwasz ocenę i krytykę
Jedno rzucone mimochodem zdanie potrafi wbić się jak zadra pod paznokieć i zostać z Tobą na długo. Możesz dogłębnie analizować, czy zrobiłaś coś dobrze, czy krytyka była zasłużona, czy ktoś Cię źle nie ocenił.
To naturalne przy wrażliwości.
4. Stawiasz sobie bardzo wysokie wymagania (perfekcjonizm)
Chcesz zrobić coś dobrze, a najlepiej bardzo dobrze. Zero błędów, profesjonalizm „level master”.
A to oznacza więcej wysiłku, więcej napięcia, mniej luzu i lekkości.
5. Trudniej Ci stawiać granice w pracy
Jesteś empatyczna, więc chętnie słuchasz i pomagasz. Nie chcesz nikogo zawieść ani odrzucić.
Nie chcesz być „tą trudną”, więc bierzesz więcej i zgadzasz się częściej.
A Twoja energia ma swoje granice.
6. Czujesz, że musisz udowadniać swoją wartość
„Jeszcze trochę. Jeszcze tylko zrobię to, poprawię tamto, wtedy będzie w końcu wystarczająco”
Tylko że to „wystarczająco” ciągle się przesuwa, jak poprzeczka, która nieustannie idzie w górę. Brzmi znajomo?
7. Dopasowujesz się kosztem siebie
Próbujesz być bardziej odporna, mniej emocjonalna, „twardsza” niż jesteś.
Ale to oznacza, że oddalasz się od siebie i tracisz kontakt z sobą prawdziwą. Poza tym noszenie maski i pilnowanie, żeby nie spadła, to ogromny wydatek energetyczny i prosta droga do wypalenia.
Chcesz dowiedzieć się więcej, jak nie wypalić się w pracy będąc osobą wrażliwą? Polecam Ci moją nową książkę „Siła wrażliwości. Pokochaj swoją naturę i osiągaj cele nie rezygnując z siebie”. Możesz ją zakupić na stronie wydawnictwa Sensus.
Dlaczego próba bycia twardszą prowadzi do jeszcze większego zmęczenia
To jest moment, w którym wiele osób się gubi.
Bo na pierwszy rzut oka taka strategia wydaje się logiczna: skoro jest mi trudno, powinnam być silniejsza, skoro czuję „za dużo”, to powinnam się „znieczulić” i czuć mniej.
Tylko, że jeśli jesteś osobą wrażliwą, próba stania się kimś innym niż naprawdę jesteś, kosztuje Cię jeszcze więcej energii. Udawanie obojętnej, maskowanie się, zakładanie zbroi i pilnowanie, żeby nie wypaść z roli „osoby profesjonalnej, chłodnej i opanowanej” jest ogromnie wyczerpujące. Jak ciągłe płynięcie pod prąd. Trudno się dziwić, że w pewnym momencie po prostu nie masz już sił.
Jak nie wypalić się w pracy, będąc osobą wrażliwą?
Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, jak nie doprowadzić do wypalenia zawodowego, potrzebujesz nauczyć się kompletnie nowego podejścia:
Nie:
„Rób więcej”
„Bądź silniejsza”
Tylko:
„Działaj inaczej”
Bo nie musisz się zmieniać. Potrzebujesz innego sposobu działania i nowego podejścia!
Nie chodzi o to, żebyś przestała być wrażliwa. Pozbyła się swojej delikatności, przestała „za dużo” czuć, znieczuliła swój system nerwowy. Zwłaszcza, że próby osiągnięcia takiego stanu zwykle okazują się nieskuteczne i okradają z cennej energii.
Chodzi o to, żeby:
- lepiej rozumieć siebie i swoją naturę
- szanować swoje granice i chronić swoją wrażliwość
- działać w tempie, które Ci służy
- podejmować decyzje w zgodzie ze sobą
Co możesz zrobić już teraz, żeby się nie wypalać?
Nie będę dawać Ci listy „10 kroków”, zostawię Ci coś prostszego, co będziesz mogła szybko wprowadzić w życie:
1) zatrzymaj się na chwilę
2) sprawdź, jak się naprawdę czujesz
3) zapytaj siebie: „Czego teraz potrzebuję?”
I spróbuj… choć odrobinę to sobie dać. Wiem, że nie zawsze mamy taką możliwość, nie zawsze mamy na wszystko wpływ. Ale jeśli istnieje choć najdrobniejsza rzecz, którą jesteś w stanie wykonać, aby zadbać o swój dobrostan, zrób to.
To od małych rzeczy zaczyna się duża zmiana.
Jeśli jest to dla Ciebie trudne, to nie znaczy, że jesteś słaba albo „nigdy się nie nauczysz”.
To znaczy, że przez długi czas próbowałaś funkcjonować w sposób, który nie był dopasowany do Ciebie i zmiana nie może nastąpić z dnia na dzień. Potrzebujesz czasu, uważności na siebie i dużo wyrozumiałości dla siebie samej. Gdy sobie to dasz i będziesz cierpliwa, zauważysz, że idzie Ci coraz lepiej.
Czujesz, że potrzebujesz w tym procesie życzliwego i empatycznego wsparcia? Zapraszam na coaching. Na początek zapisz się na bezpłatną rozmowę wstępną. Opowiesz mi o swoich potrzebach i sprawdzimy, jak mogę Ci pomóc.
Wiem, jak trudne może być radzenie sobie ze swoją wrażliwością w dzisiejszym, chwilami bezwzględnej rzeczywistości. Sama byłam w tym miejscu: zmęczona, przeciążona, próbująca zignorować swoją wrażliwość i dopasować się do świata, który nie był dla mnie.
I wiem, że można inaczej.
Łagodniej.
Spokojniej.
W zgodzie ze sobą.
A jeśli nie jesteś obecnie gotowa na pracę coachingową 1:1, zapraszam do lektury moich książek i artykułów blogowych oraz do obserwowania mnie w mediach społecznościowych. Linki znajdziesz pod artykułem 🙂
Czytaj także:
- Wypalenie zawodowe – jak sobie radzić?
- Jak przestać udowadniać własną wartość
- Jak się zmotywować bez presji