Bądź czasem niekonsekwentna!

Bądź czasem niekonsekwentna!

Dziś będzie nieco kontrowersyjnie: bądź czasem niekonsekwentna! Tak, zamierzam zachęcić Cię do sprawdzania, jak to jest. Być niekonsekwentną. Zmienić zdanie. Nie zawsze kończyć to, co się rozpoczęło.

Pewnie się zdziwisz, że coach pisze coś takiego. Czyż w coachingu nie chodzi właśnie o osiąganie celów? Czyż coach nie powinien wspierać w ich realizacji? Pomagać odnaleźć zagubioną motywację i zachęcać do odkrycia w sobie nowych pokładów energii?

Otóż nie zawsze. Czasami zachęcone dobrymi radami życzliwych ludzi wokół, wytyczamy sobie cele, których tak naprawdę wcale osiągnąć nie chcemy. Ulegamy manipulacji, perswazji, wpływowi autorytetów. Zakasujemy rękawy i zabieramy się do roboty, ale po jakimś czasie czujemy niechęć i opór. I zmuszamy się do działania, całkowicie wbrew sobie.

Albo zdarza się, że zgadzamy się wyświadczyć komuś „drobną” przysługę, a potem okazuje się, że to praca na dwa dni. I głupio nam się wycofać, być niekonsekwentną, niesłowną. Więc zaciskając zęby, robimy wszystko, aby wypełnić zobowiązanie.

Miałaś kiedyś tak, że gdy początkowa fala entuzjazmu opadła, czułaś że się zmuszasz, aby dalej popychać swoje działania do przodu? Że Twoja motywacja wyparowała? Że na samą myśl już Ci się nie chciało?

Warto się wtedy zatrzymać i zadać sobie kilka pytań:

  • Czy na pewno tego chcesz i po co?
  • A może to ktoś inny chce, żebyś to robiła?
  • Może coś jest inaczej niż miało być?
  • Może ktoś coś Ci obiecał i nie dotrzymał słowa?
  • Może zmieniły się okoliczności, skład zespołu, zasady wynagrodzenia?
  • Może tylko Ty pracujesz, a inni się wymigują, choć mieliście ten projekt robić wspólnie?
  • Może pracy jest więcej niż myślałaś, że będzie i chciałabyś renegocjować warunki?

Warto się nad tym zastanowić, aby nie wpaść w pułapkę konsekwencji i nie robić na siłę czegoś, czego nie chcesz. Bo już się podjęłam. Bo już obiecałam. Bo się zobowiązałam. Bo ktoś na mnie liczy.

Wiele z nas ma przekonanie, że bycie niekonsekwentną to przestępstwo najgorszego kalibru, więc zmuszamy się do działania. Wmawiamy sobie, że jak się coś rozpoczęło, należy to dokończyć. Czujemy opór i niechęć, ale brniemy w to dalej, bo jeszcze o zgrozo, ktoś powie, że mamy słomiany zapał.

A ja dziś zachęcam: bądź czasem niekonsekwentna. Po prostu bądź w zgodzie ze sobą.

  • Jeżeli podjęłaś się realizacji jakiegoś projektu, a po drodze coś się zmieniło, Ty też możesz zmienić zdanie.
  • Jeżeli zgodziłaś się wyświadczyć komuś przysługę, która według tego kogoś miała Ci zająć chwilkę, a okazuje się, że to zajmie to pół dnia, możesz się rozmyślić.
  • Jeżeli ustaliliście zasady, a nikt oprócz Ciebie się ich nie trzyma, możesz się wycofać.
  • Jeżeli zapisałaś się na kurs, który nie spełnia Twoich oczekiwań, możesz go przerwać.
  • Jeżeli Twoje studia to pomyłka, („bo mama chciała, żebym została farmaceutką”) możesz je zostawić.
  • Jeżeli poszłaś do kina, ale film okazał się kiepski, możesz wyjść.
  • Jeżeli ktoś nalegał, żebyś przeczytała świetną książkę, ale ona Cię nudzi i nie możesz przebrnąć przez pierwszy rozdział, możesz ją odłożyć. I zacząć czytać coś innego, co sprawi Ci przyjemność.

Bądź czasem niekonsekwentna. Ćwicz niedoprowadzanie spraw do końca. Nie bój się zmieniać zdania.

Będziesz bardziej w zgodzie ze sobą i zyskasz więcej czasu na robienie innych rzeczy – takich, które rzeczywiście chcesz robić. I które sprawiają Ci radość i satysfakcję. Powodzenia!

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć HTML tagów i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*